Borysiuk: Jestem swoim największym krytykiem

"Gdybym był trenerem Legii i obejrzał mecz z Cracovią, to w kolejnym spotkaniu posadziłbym Borysiuka na ławce rezerwowych". W tej opinii nie byłoby nic odkrywczego, gdyby nie wypowiedział jej... Ariel Borysiuk.
Borysiuk, choć ma dopiero 18 lat, zagrał już 29 razy w ekstraklasie i zdobył jedną bramkę
 Grzegorz Jakubowski

18-latek po remisie z krakowskim zespołem (0:0) stracił miejsce w podstawowym składzie wicemistrzów Polski. W ostatnim spotkaniu z Odrą w Wodzisławiu (0:1) usiadł na ławce rezerwowych. W poniedziałek zagrał 45 min w zespole Młodej Ekstraklasy.

- Kurcze, nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz wystąpiłem w "Młodej". Chyba półtora roku temu - zastanawia się Borysiuk. - Mam tylko nadzieję, że nie będzie tak na stałe, choć oczywiście każdą decyzję trenera uszanuję. W tamtym roku żartowałem, że powoli odciski zaczynają na pewnej części ciała mi się pojawiać od siedzenia na ławie. Oby teraz nie było podobnie - dodaje.

Po spotkaniu z Cracovią suchej nitki na młodym pomocniku nie zostawili eksperci. Cezary Kucharski, były napastnik Legii, powiedział, że zamiast Borysiuka lepiej było wystawić dwóch napastników. Stefan Białas, były szkoleniowiec drużyny z Warszawy, dziś ekspert Canal+, stwierdził, że Borysiukowi sporo jeszcze brakuje nawet do Tomasza Jarzębowskiego.

- Czy jestem lepszy, czy gorszy od "Jarzy", tego nie wiem. Każdy może mieć swoje zdanie. Zgadzam się, że z Cracovią zagrałem źle. Ja już jednak o tym nie pamiętam. Nie mogę się załamywać, bo wiem, że jeszcze nie raz zagram słabo. A krytykę przyjmuję, bo nie zadowalam się opiniami, że jestem młody i mam jeszcze czas. Zresztą sam jestem swoim największym krytykiem. Mam 18 lat, już teraz powinienem grać na wysokim poziomie - mówi samokrytycznie wychowanek TOP 54 Biała Podlaska.

Trener Jan Urban broni swojego zawodnika. Twierdzi, że w tak młodym wieku wahania formy to coś naturalnego.

- Wymagam od siebie dużo. Nie może być tak, że w jednym meczu gram super, w innym bardzo słabo. Nawet jak trener mówi, żebym się nie martwił, bo przede mną jeszcze wiele lat grania, to nie jest to dla mnie usprawiedliwienie - podkreśla Borysiuk.

A może problemem jest presja? - Nie, na pewno nie w tym rzecz. Wiem, że wielu zawodników w Warszawie nie wytrzymywało ciśnienia. Ale ja nauczyłem się już trochę dystansu. Kiedyś, po każdym meczu, wszystkie gazety i wpisy przeglądałem. Teraz już nie. Wiadomo, że w internecie potrafią z tobą nieźle pojechać. Ale jak chcesz grać w takim klubie jak Legia, to musisz mieć grubą skórę - wyjaśnia defensywny pomocnik.

O grę w pierwszym składzie będzie Borysiukowi coraz trudniej. Do treningów wrócił już doświadczony Tomasz Jarzębowski.

- Ale ja się tym zupełnie nie martwię. Wręcz przeciwnie. Od Tomka mogę się jeszcze wiele nauczyć. A rozmowa o tym, że nie będzie łatwo wrócić do składu, nie jest niczym nowym. W Legii nigdy nie jest łatwo. Poza tym gram na takiej pozycji, że każdy, nawet najdrobniejszy błąd od razu skutkuje znakomitą sytuacją dla przeciwników - analizuje młodzieżowy reprezentant Polski, który wciąż chętnie słucha rad Aleksandara Vukovicia.

- Z Aco wciąż utrzymuję kontakty. Wiadomo, że to mój taki boiskowy ojciec. Ostatnio rozmawiałem z nim przed meczem z Zagłębiem. Powiedział, że obejrzy. Mam nadzieję, że tego z Cracovią już nie widział - śmieje się Borysiuk.

Rafał Romaniuk

  • Polska

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3