Regionalny Puchar Polski. Marcin Truszkowski pożegnał się z Koroną Ostrołęka zdobyciem trofeum

Piłka nożna. Grał w prawie każdej lidze, od klasy A po ekstraklasę. Z prowadzonym przez Oresta Lenczyka Bełchatowem zdobył wicemistrzostwo Polski. Doświadczenia z boiska przekłada na pracę trenera. 35-letni Marcin Truszkowski w sobotę pożegnał się z Koroną Ostrołęka zwycięstwem w okręgowym Pucharze Polski.

W 2007 r. był wicemistrzem Polski z GKS Bełchatów. Grał też m.in. w Jagiellonii Białystok, Górniku Łęczna i Siarce Tarnobrzeg. Po latach wrócił do rodzinnej Ostrołęki. Tym razem nie do Narwi, w której był napastnikiem przez łącznie dziewięć sezonów, ale do Korony. Objął zespół ze środka tabeli ligi okręgowej, wprowadził go do IV ligi, w zeszłym sezonie zajął w niej trzecie miejsce, ocierając się o awans. W sobotę Marcin Truszkowski poprowadził drużynę do zwycięstwa w regionalnym Pucharze Polski w okręgu Ciechanów - Ostrołęka. Jego Korona pokonała w finale MKS Przasnysz 2:0.

- Zdobycie tego trofeum to dla nas duża rzecz. Powiedziałem chłopakom przed meczem, żeby doceniali takie okazje. Być może niektórzy nie będą już mieli okazji zagrać w finale Pucharu Polski, nawet okręgowego. Gdyby przegrali, coś by im uciekło. W sporcie nikt nie pamięta o tych, którzy zajmują drugie miejsce - podkreśla trener Korony. - Każde trofeum to pamiątka na lata. Zdjęcie z pucharem zostanie nam na zawsze - dodaje.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. W PIASECZNIE STAWIAJĄ NA MŁODZIEŻ I CHCĄ NAWIĄZAĆ DO SUKCESÓW Z LAT 90. <<

Trenerem Korony został w maju 2016 r., jeszcze jako zawodnik III-ligowego ŁKS Łomża. W klubie nie grał jednak z powodu kontuzji, a po zakończeniu sezonu postanowił skupić się na pracy szkoleniowej. 35-latka nie kusi, by pomagać swoim zawodnikom na boisku.

- Jako zawodnika nauczono mnie ciężkiej pracy na treningach. Zdaję sobie sprawę z tego, że aby grać, trzeba być przygotowanym. Wiem, jak zespół pracował na treningach przez ostatnie 2,5 roku. Chłopaki poprawili się w każdym elemencie. Choćbym chciał, nie ma szans, żebym im pomógł. Wręcz przeciwnie, przeszkadzałbym im - uważa.

Warsztat Truszkowskiego, który trenował m.in. pod okiem Oresta Lenczyka (w Bełchatowie), wysoko cenią zawodnicy.

- Grałem dla bardzo wielu trenerów, ale to ścisła czołówka. Jest perfekcyjnie przygotowany pod każdym względem. Podczas meczów, na treningach, poza boiskiem. A trzeba podkreślić, że jest bardzo młody, dopiero zaczyna pracę w zawodzie. Udowodnił, że poradziłby sobie też w wyższych ligach - przekonuje Andrzej Łyziński, bramkarz Korony, który z Truszkowskim występował w barwach Narwi.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. WOJCIECH WOCIAL - LEGENDA VICTORII SULEJÓWEK, KTÓRA MOŻE TRAFIĆ NA JEGO UKOCHANĄ LEGIĘ <<

Podobnie jak „Łyżwy”, dla którego sobotni mecz był ostatnim w karierze, trenera Truszkowskiego wiosną w Koronie nie zobaczymy. Już wcześniej ogłosił, że po zakończeniu rundy odejdzie z klubu.

- Postawiłem zawodników w trudnej sytuacji. Niepewność, z kim będą pracować wiosną, na pewno im nie pomagała. Ale od kiedy ogłosiłem odejście, nie przegraliśmy w siedmiu meczach z rzędu. To pokazuje siłę drużyny i wartości, jakie udało mi się przekazać chłopakom. Bardzo dziękuję im za to, że chcieli pracować. Stworzyli prawdziwy zespół z charakterem i duszą, a nie zbiór przypadkowych ludzi. Jestem z nich dumny - chwali drużynę trener.

- Odejście trenera to dla nas wielka bolączka. Robiliśmy, co mogliśmy, ale nie udało się zatrzymać go chociaż do końca sezonu. Mamy nadzieję, że pójdzie w szkolenie wyższych lig, lepszych klubów. Oby się rozwijał. Jesteśmy dumni z tego, że zaczynał u nas - podkreśla Artur Laskowski, prezes obchodzącej 20-lecie istnienia Korony.

Na razie Truszkowski ma zamiar trenować młodzież. - Chcę się trochę wycofać, odpocząć. Dostałem propozycję zbudowania pionu sportowego akademii, która rusza w nowym roku. Wierzę, że jesteśmy w stanie stworzyć coś naprawdę dużego jak na nasz region - przekonuje. - Do piłki seniorskiej prędzej czy później wrócę. Uwielbiam adrenalinę, którą wyzwala - dodaje.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. NAPRZÓD SKÓRZEC POKAZUJE, ŻE PIENIĄDZE NIE GRAJĄ <<

Z nowym trenerem Korona będzie walczyła o utrzymanie w grupie północnej IV ligi. Po 16. kolejkach klub jest „nad kreską”, zajmuje 11. miejsce. O wymarzony awans w najbliższej przyszłości będzie jednak trudno.

- Zespół na III ligę musi mieć co najmniej 800-900 tys. zł budżetu. Jeśli w Koronie rozmawiamy o kwotach rzędu 300 tys. na cały klub, to nie widzę szans na taki przeskok. Najpierw trzeba zbudować solidne podstawy. W wielu klubach pojawiają się pieniądze, ale kiedy nie idzie za nimi wynik, właściciel zakręca kurek i klub upada - ostrzega Truszkowski.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Wojciech Wocial - legenda Victorii Sulejówek, która w Pucharze Polski może trafić na jego ukochaną Legię

Wideo

Tomasz Dębek

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3