Górnik Zabrze - Wisła Płock. Nic nie może wiecznie trwać

Damian Kelman
Damian Kelman
Arkadiusz Gola
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Dzisiaj rusza 10. kolejka PKO Ekstraklasy Wisła Płock swoje ligowe spotkanie rozegra jutro. W sobotnie wieczór zmierzymy się z Górnikiem Zabrze. Cel jest taki sam jak przed tygodniem - przerwać tę przedłużającą się fatalną passę wyjazdowych porażek.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Nic nie może wiecznie trwać

Chcąc pisać o formie Nafciarzy przed spotkaniem z Górnikiem w zasadzie moglibyśmy przekleić zapowiedź sprzed tygodnia. Fatalna passa wyjazdowych spotkań cały czas trwa. Nie udało się jej przerwać we Wrocławiu i w tym momencie wynosi już sześć spotkań. Budująca była przed tygodniem pierwsza połowa, gdy Wisła, zwłaszcza po stracie gola, próbowała atakować i dopięła swego. W drugiej części nie wszystko wyglądało już tak dobrze, ale miejmy nadzieję, że zawodnicy Macieja Bartoszka w sobotę pokażą twarz z pierwszej części niedzielnego spotkania.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Niewiadoma gospodarzy

Chcąc opisać naszych najbliższych przeciwników, naprawdę trudno założyć, czego Wisła się może spodziewać. Zabrzanie grają bardzo nierówno. Potrafią odnieść spokojne zwycięstwo, jak też doznać gładkiej porażki. W ich przypadku nie ma znaczenia czy mecz jest grany w Zabrzu, czy na wyjeździe. Prezentują bardzo chwiejną formę, więc musimy być przygotowani na wszystko. Najlepszym przykładem na to są zresztą trzy ostatnie mecze podopiecznych Jana Urbana. Górnicy najpierw wygrali z Wartą Poznań, następnie w pucharze rozprawili się z Radomiakiem Radom, i gdy wydawało się, że nabierają rozpędu, pojechali do Niecieczy, gdzie przegrali 1:3 z tamtejszym beniaminkiem.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Wyrównany bilans

Jeśli chodzi o bilans bezpośrednich spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym pomiędzy nami i zabrzanami, jest on bardzo wyrównany, a rywalizacji było dość sporo. W 29 dotychczasowych spotkaniach odnieśliśmy dziesięć zwycięstw, zanotowaliśmy tyle samo remisów i przegraliśmy dziewięciokrotnie. Co ciekawe, chociaż bilans meczów jest minimalnie na naszą korzyść, to już w bilansie bramkowym widać wyraźną przewagę jutrzejszych gospodarzy. Górnicy strzelili nam w tych grach 38 goli, na co my odpowiedzieliśmy 28 trafieniami. Pierwsza nasza potyczka z najbliższymi rywalami miała miejsce w sezonie 1994/95, co jest o tyle ważne, że w sezonie poprzedzającym Górnik zdobył ostatni medal mistrzostw Polski do tej pory. Oznacza to, że w rywalizacjach udało nam się uniknąć czasów najlepszej wersji zespołu z Zabrza, który przecież jest czternastokrotnym mistrzem kraju. Wówczas ten bilans mógłby być niekorzystny, ale przecież niczego nie można być pewnym. Warto jeszcze odnotować bilans od naszego powrotu do PKO Ekstraklasy, bo jest on, mimo wszystko, najbardziej wymowny. W tym czasie rozegraliśmy jedenaście spotkań i aż pięć z nich wygraliśmy, trzykrotnie też remisując. Jedyne co w tym okresie może budzić niepokój, to wysokie porażki. Na trzy przegrane starcia, dwa razy schodziliśmy pokonania 0-4.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Stawką spokój

Zwycięstwo Nafciarzy w jutrzejszym spotkaniu będzie miało nie tylko ogromne znaczenie mentalne. Wszyscy wiedzą, że kolejne porażki i niemoc prowadzą do frustracji i zatracania wiary w umiejętności, dlatego też należy zrobić wszystko, by jak najprędzej się przełamać. Nie to zdaje się być jednak najważniejsze, a fakt, iż ostatnie wyniki sprawiają, że musimy uważać na goniący peleton drużyn z okolic strefy spadkowej. Jeszcze nie tak dawno zdawało się, że sytuacja wygląda dość komfortowo, ale obecnie mamy tylko trzy punkty przewagi nad pierwszą od góry Wartą w strefie spadkowej. Będący pod nim Bruk-Bet Termalica ma do nas cztery punkty straty, ale też jeden mecz mniej rozegrany. Trzeba zatem zrobić wszystko, by zdobyć w końcu punkty i, nie oglądając się na innych, móc w psychicznym komforcie przepracować reprezentacyjną przerwę.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Rehabilitacja sędziego Musiała

Rozjemcą sobotniego spotkania będzie Tomasz Musiał. W tym przypadku wydawać by się mogło, że również moglibyśmy przekleić informację z zeszłotygodniowej zapowiedzi, bo przecież krakowski arbiter także sędziował nasze ostatnie spotkanie, ale tutaj właśnie pojawia się problem. Postawa Musiała odbiła się szerokim echem wśród płockiej społeczności oraz ekspertów zajmujących się naszą ligą. Arbiter podyktował dwa karne dla wrocławian, z czego przynajmniej jeden bardzo niezrozumiały, kiedy Anton Krywociuk barkiem wybijał piłkę w polu karnym. Dodatkowo sędzia nie przyznał karnego dla Wiślaków po niejednoznacznym zagraniu ręką jednego z piłkarzy Śląska, a także nie uznał jednej z bramek wrocławian. Nie chodzi tu nawet o fakt pokrzywdzenia Wisły, chociaż z pewnością zawodnicy mogą się tak czuć. Doświadczony sędzia po prostu w bardzo słabym stylu posędziował zawody i należy mieć nadzieję, że tym razem będzie w lepszej dyspozycji.

Górnik Zabrze - Wisła Płock. Gdzie oglądać? Kiedy?

Jak wspomnieliśmy, bardzo ważne spotkanie z Górnikami już w sobotę, 2 października o godzinie 20:00. Wszyscy fani Nafciarzy, którzy nie mogą udać się na stadion w Zabrzu, będą mieli możliwość śledzenia rywalizacji w telewizji. Transmisję ze spotkania poprowadzi Canal+ Sport.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie