Puchar Polski w piłce ręcznej. Trofeum niestety nie dla Orlen Wisły

Karolina Kowalska
Puchar Polski w piłce ręcznej. Trofeum niestety nie dla Orlen Wisły
Puchar Polski w piłce ręcznej. Trofeum niestety nie dla Orlen Wisły Szymon Starnawski
W finale Pucharu Polski ORLEN Wisła przegrała z Vive Tauron Kielce 23:26.

Źródło: PGNIG/x-news

Oba zespoły przystąpiły do meczu finałowego w mocno eksperymentalnych ustawieniach, choć więcej powodów do zmartwień mógł mieć trener Manolo Cadenas, gdyż po sobotnim spotkaniu grono kontuzjowanych poszerzył Mariusz Jurkiewicz. Problemy kadrowe Nafciarze zostawili jednak w szatni i z pełną determinacją przystąpili do walki o Puchar Polski.

Bohaterami pierwszych minut byli bramkarze obu ekip, których interwencje doprowadziły do stosunkowo niskiego wyniku po kwadransie gry 4:3 dla Wisły. Uwagę zwracała również dosyć duża liczba kar dwuminutowych w tym okresie dla obu zespołów, co oznaczało, że sędziowie bardzo skrupulatnie będą podchodzili do swoich obowiązków. W 17. min. nieziemski popis dał Rodrigo Corrales, który najpierw odbił rzut Karolo Bieleckiego, a następnie dobitki Aginagalde oraz Jureckiego. Z kontry trafił Nemanja Zelenović i przewaga Nafciarzy na chwilę urosła do dwóch oczek (5:3). Wprawdzie kielczanie bardzo szybko doprowadzili do wyrównania, to już od 20. min. na boisku zaczęła dominować Wisła. Do bramki Szmala trafił Sasha Tioumentsev, Kamil Syprzak i Zelenović i na tablicy świetlnej pojawił się wynik 9:6. Niestety w tym momencie dał znać o sobie Szmal i błędy techniczne naszych zawodników, co bezlitośnie wykorzystało Vive. Co więcej, na ławkę kar usiedli Ghionea i Zelenović, jednak na tym nie koniec. Chwilę później trzecią karę dwóch minut otrzymał Jurecki, czym zakończył swój udział w tym spotkaniu, a za chwilę na ławkę kar usiadł także Syprzak. Nafciarze do końca tej połowy grali już w osłabieniu, co nie zmieniało to jednak faktu, że ostatnią bramkę przed przerwą zdobyli w 23. min.

Zaraz po zmianie stron trafił Bielecki, a chwilę później trzecią karę dwóch minut otrzymał Piotr Grabarczyk. Płocczanie ruszyli do odrabiania strat i już w 35. min. po bramce Sashy było 13:13. Wiślacy szli za ciosem. Szczelna obrona i skuteczność w ataku wyprowadziły nas na prowadzenie 15:13. Znakomicie w bramce spisywał się Rodrigo Corrales, który między innymi obronił rzut karny Bieleckiego. Wciąż sypały się jednak kary dwuminutowe i była duża szansa, że na dwóch czerwonych kartkach się nie skończy. Płocczanie jednak z biegiem czasu coraz częściej mylili się zarówno w ataku, jak i w obronie. Od stanu 18:15 dla Nafciarzy zrobiło się 19:20 dla kielczan w 50. min. pojedynku. Na tę serię kielczan kapitalnym trafieniem odpowiedział Valentin Ghionea, jednak już w kolejnej akcji karę dwóch kar otrzymał Adam Wiśniewski, a chwilę wcześniej Mateusz Piechowski. Na ratunek naszej drużynie przyszedł Rodrigo Corrales, broniąc rzut karny Aginagalde. Po serii nieskutecznych rzutów z obu stron w 55. min. o czas poprosił trener Talant Dujshebaev (22:21 dla Vive). Po wznowieniu gry miała miejsce prawdopodobnie decydująca akcja meczu. Po wejściu Tomasza Rosińskiego sędzia wskazał na rzut karny i pokazał karę dwóch minut dla Piechowskiego. Z siedmiu metrów nie pomylił się Bielecki i zrobiło się 21:23. Kolejne błędy w ataku przesądzały o losach tego pojedynku. Na dwie minuty przed końcem było już 21:25. Podopieczni Manolo Cadenasa jeszcze nieco podreperowali (22:24), ale szansę na kontaktowego gola zmarnował Michał Daszek. W finale Pucharu Polski Wisła przegrała 23:26.

Zobacz: Honorowy Dawca Energii

W ręce Nafciarzy trafily nagrody indywidualne - Rodrgio Corrales - najlepszy bramkarz oraz Kamil Syprzak - najlepszych zawodnik turnieju Final Four.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie