Wisła Płock. Dawid Kocyła wypożyczony do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza

Damian Kelman
Damian Kelman
Robert Woźniak
Udostępnij:
Wisła Płock poinformowała, że Dawid Kocyła został wypożyczony do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Młody zawodnik spędzi w Małopolsce najbliższe pół roku. "Słonie" zagwarantowały sobie również prawo pierwokupu.

Dawid Kocyła wypożyczony do Bruk-Betu Termaliki

W piątek Wisła Płock poinformowała, że Dawid Kocyła najbliższe pół roku spędzi na wypożyczeniu w Bruk-Becie Termalice Nieciecza. Klub z Małopolski zagwarantował sobie również prawo pierwokupu zawodnika. Czy będzie to szansa dla naszego młodego pomocnika?

Udany początek

Dawid Kocyła urodził się 23 lipca 2002 roku w Bełchatowie, w którym rozpoczął swoją piłkarską karierę. Od początku związany był z GKS-em Bełchatów, w którym otrzymał szansę debiutu w seniorskiej piłce. W sezonie 2019/20 w rundzie jesiennej rozegrał 15 meczów na zapleczu PKO Ekstraklasy, w których zdobył trzy bramki. Wystarczyło to, by przekonać nasz pion sportowy i sprowadzić młodego piłkarza do Płocka. Ten odpłacił się równie systematyczną grą. W rundzie wiosennej wystąpił w 11 spotkaniach i również zaliczył trzy bramki. Co ciekawe, wszystkie zdobył w dwóch meczach z Koroną Kielce. Następny sezon był jeszcze lepszy w wykonaniu Kocyły. Na 30 spotkań rozegrał aż 27, będąc pewniakiem w wyjściowym składzie Radosława Sobolewskiego, a nawet później Macieja Bartoszka. W minionym sezonie zdobył również cztery bramki. Ofensywny pomocnik budził wielkie zainteresowanie. Chodziły pogłoski, że interesują się nim nawet czołowe kluby z zagranicy, w tym chociażby Borussia Dortmund. W każdym razie, nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się w tym sezonie.

Zaprzepaszczone nadzieje?

Sezon Dawid Kocyła rozpoczął nie najgorzej, bo mając zagwarantowane miejsce w wyjściowej jedenastce. Z tygodnia na tydzień było jednak coraz gorzej. Po czterech kolejkach utracił miejsce w podstawowym składzie i musiał wchodzić z ławki, a jego gra coraz częściej irytowała kibiców. Brakowało pewności? Dobrego podejścia mentalnego? Czasem też po prostu nie sprzyjało mu szczęście. Wszystko jednak złożyło się w feralną niekorzyść dla naszego młodego gracza. Chociaż jesienią zanotował 11 występów, to zapewne na palcach jednej ręki można by policzyć te udane, chociaż niektórzy pewnie stwierdzą, że nie było takiego żadnego.

Wypożyczenie szansą na odbudowę

Minęło pół roku. Jak rzekło się mówić - w futbolu sześć miesięcy to kupa czasu i przykład Dawida jest chyba doskonałym przykładem tej formułki. Z plotek o wielkich klubach nie zostało nic, a dziś młodzieżowiec przenosi się na południe do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Czy to oznacza, że jego kariera została już całkowicie skreślona i spisana na straty? Z pewnością nie, ale możemy mówić o jej wyhamowaniu. Wszystko jednak cały czas pozostaje w nogach i głowie Dawida Kocyły. W wieku 19 lat ma już na koncie 49 występów w PKO Ekstraklasie, a nikt mu tego nie dał za darmo, nawet jeśli istnieje w Polsce wymóg posiadania młodzieżowca. Były mecze, w których nasz ofensywny zawodnik pokazywał, że ma w sobie ogromny talent. Teraz musi zrobić wszystko, by na nowo go rozbudzić. Czy Bruk-Bet Termalica to dobre miejsce do tego? I tak i nie. Niecieczanie mają przed sobą bardzo gorącą wiosnę. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do bezpiecznej lokaty. Co to oznacza? Mniej więcej to, że nie mają już miejsca na żaden błąd, a i presja o wynik przy każdym spotkaniu będzie wielka i będzie wzrastać z kolejnymi możliwymi niepowodzeniami. Z pewnością bardziej komfortowymi warunkami do pracy, byłyby te na wypożyczeniu gdzieś do Fortuna I ligi do drużyny ze środka tabeli lub walczącej o baraże. Z drugiej strony - jeśli Kocyła ma pokazać, że jest naprawdę klasowym zawodnikiem, to wyzwanie, które przed nim stoi jest odpowiednie. Rywale o miejsce w składzie nie są najmocniejszymi na tej pozycji w naszej lidze. Trudno nam stwierdzić w jakim systemie będą grały "Słonie" na wiosnę z powodu zmian na ławce trenerskiej. Patrząc jednak na ostatnie mecze, to najczęściej grali w systemach 5-3-2 lub 4-4-2. Należy zatem zakładać, że nasz zawodnik będzie rywalizował o miejsce na skrzydle lub jako jeden z dwójki napastników, a jego rywalami będą prawdopodobnie Michal Hubínek, Ernest Terpiłowski, Kacper Śpiewak, Muris Mešanović czy Samuel Štefánik. Nie są to zatem nazwiska, które w jakimś większym stopniu grzały by kibiców piłki nożnej w Polsce. Zawodnik Wisły musi zrobić wszystko, najpierw, by zdobyć zaufanie trenera i otrzymać szansę na boisku, a potem pokazywać się na nim z jak najlepszej strony. Zadanie, przez pozycję zespołu i presję, nie będzie łatwe, ale być może to młody Nafciarz okaże się być siłą napędową do wywalczenia utrzymania? Tego z pewnością mu życzymy i wierzymy, że zagra w niebiesko-biało-niebieskich barwach jeszcze mnóstwo udanych występów!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie