Wisła Płock - FK Radnički. Remis Nafciarzy w drugim niedzielnym sparingu [RELACJA]

Damian Kelman
Damian Kelman
Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.
Udostępnij:
W niedzielę piłkarze Wisły Płock rozegrali dwa sparingi. Najpierw, z rana, część zawodników zagrała z rosyjskim Rubinem Kazań, a później druga grupa zawodników stanęła na przeciw FK Radnički. Mecz z serbskim zespołem zakończył się remisem 2:2 (2:1).

Skład Wisły

Bramki: Bartosz Zynek 2', Damian Rasak 37'
96. Damian Węglarz (46, 99. Bartłomiej Gradecki) - 33. Damian Zbozień, 3. Milan Obradović, 5. Anton Krywociuk (66, 21. Igor Drapiński), 21. Igor Drapiński (46, 17. Marcel Błachewicz) - 23. Filip Lesniak, 94. Dušan Lagator, 6. Damian Rasak - 91. Tomasz Walczak (46, 7. Radosław Cielemęcki), 8. Patryk Tuszyński, 16. Bartosz Zynek (73, 95. Damian Warchoł).
Żółta kartka: Igor Drapiński.

Drugi niedzielny sparing

Spotkanie miało się rozpocząć o 15:30, ale z powodu sparingu Warty Poznań na tym samym boisku doszło do małego opóźnienia. Nie wpłynęło to na postawę Wiślaków, którzy od początku chcieli utrzymywać się przy piłce, a także atakować. Skutki tego były szybsze niż można było się spodziewać, bo już pierwszy atak przyniósł bramkę. W 2. minucie pole karne z lewej strony wbiegł Bartosz Zynek. Zagrał do Patryka Tuszyńskiego, który odegrał mu piłkę, a nasz młody zawodnik ładnym technicznym strzałem po długim rogu zmieścił futbolówkę w siatce. Po strzeleniu bramki dalej to Nafciarze dominowali na boisku, a Zynek, podbudowany bramką, próbował szczęścia raz jeszcze - w 5. minucie, tuż sprzed pola karnego, spróbował zaskoczyć bramkarza tym razem po krótkim rogu, ale jego strzał został sparowany. Rywale próbowali się odgryźć, ale dośrodkowanie w 8. minucie, którego skończyło się na spokojnym przejęciu piłki przez nas zespół, to jedyne na co było ich stać w pierwszym fragmencie meczu. Kolejne minuty dalej toczyły się pod kontrolą naszego zespołu, jednak bez takich okazji jak na początku. Tempo meczu wyraźnie spadło i na kolejną okazję musieliśmy czekać do 30. minuty, wówczas to Dušan Lagator wyskrobał piłkę około 25 metrów przed bramką rywala i ta trafiła do Damiana Rasaka. Nasz pomocnik wymienił się podaniami z Tomkiem Walczakiem i następnie z prawej strony płasko dośrodkował do Tuszyńskiego, który próbował strzału, ale został zablokowany. Futbolówka trafiła jeszcze do Filipa Lesniaka, a ten z szesnastego metra również spróbował zaskoczyć bramkarza rywali, lecz po jego uderzeniu piłka minimalnie minęła słupek. Nafciarze zdecydowanie dominowali w tym meczu. W 37. minucie przed polem karnym faulowany był Patryk Tuszyński. Do stojącej piłki podszedł Damian Rasak i doskonałym strzałem w samo okienko podwyższył nasze prowadzenie na 2:0!

Po drugiej bramce ponownie mieliśmy spokojniejsze minuty na boisku i nic nie zapowiadało, by to miało ulec zmianie, a tym bardziej, że Serbowie strzelą bramkę. Tak się jednak stało w 43. minucie. Nasi rywale wykonywali rzut wolny z lewej strony boiska. Piłka została wrzucona na dalszy słupek w okolice piątego metra, a tam, prawdopodobnie niefortunnie odbiła się od nóg jednego z naszych obrońców i wturlała się do siatki. Nafciarze na utratę gola mogli odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób - kolejną bramkę. Z prawego skrzydła piłka została dośrodkowana prosto na głowę Tuszyńskiego, ale nasz napastnik przegrał pojedynek z bramkarzem rywali. Do szatni schodziliśmy zatem prowadząc 2:1. Była to udana połówka w wykonaniu naszej drużyny, chociaż rywal nie postawił zbyt dużych wymagań. Serbowie zajmują ostatnie miejsce w rodzimej ekstraklasie i było to widać na boisku. Wiślacy doskonale potrafili wykorzystać swoją przewagę, i nawet pomimo dwóch dłuższych fragmentów, które przebiegały w spokoju, cały czas mieliśmy kontrolę nad wydarzeniami, a stracona bramka była dziełem przypadku.

Kolejny remis

W drugą połowę weszliśmy z trzema zmianami w składzie, a pierwsze minuty po wznowieniu gry były bardzo spokojne i żadna ze stron nie potrafiła zaznaczyć swojej przewagi, chociaż nasi rywale trochę częściej gościli na naszej połowie boiska. Nie miało to jednak wpływu na konstruowanie sytuacji podbramkowych aż do 56. minuty, gdy sprzed pola karnego naszego goalkeepera próbował zaskoczyć jeden z serbskich zawodników. Gradecki był jednak na posterunku i przerzucił piłkę nad poprzeczkę. FK Radnički pozwalał sobie na coraz więcej, a Wisła była zupełnie innym zespołem niż w pierwszej połowie. W 62. minucie Serbowie wyszli z bardzo wysokim pressingiem, stojąc praktycznie połową drużyny w okolicach naszego pola parnego. Jak się okazało, miało to pozytywny dla nich skutek. Gradecki bardzo źle wybił piłkę, a ta padła łupem jednego z napastników przeciwników. Piłka odbiła się jeszcze od naszego obrońcy i trafiła do naszego przeciwnika, który strzałem pod poprzeczkę wyrównał wynik rywalizacji - 2:2. Wiślacy długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu w tej połowie, ale na około 20 minut przed końcem meczu zaczęli zaznaczać swoją przewagę, mimo że nie przekładało się to na strzały, to coraz częściej gościliśmy pod bramką rywali, którzy grali naprawdę ostro i brutalnie, na co, niestety, pozwalał arbiter. Sędzia nie za dobrze panował nad boiskowymi wydarzeniami, a swoje niezadowolenie głośno wyrażał nasz sztab szkoleniowy. Do końca meczu, mimo utrzymywania się przy piłce, nie byliśmy w stanie zrobić nic, by ostatecznie wygrać to spotkanie, dlatego mecz zakończył się remisem 2:2. Druga połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Graliśmy zupełnie inaczej niż w pierwszych 45-ciu minutach. Trudno to do końca wytłumaczyć, bo przecież w przerwie zaszły tylko trzy zmiany z czego jedna dotyczyła bramkarza, a poza tym cały trzon drużyny pozostał nieruszony. Mamy nadzieję, że sztab szkoleniowy wyciągnie odpowiednie wnioski i oby naszym zawodnikom po tym spotkaniu nic nie dolegało, bo niektóre zagrania Serbów były naprawdę brutalne.

Wyniki sparingów

  • Wisła Płock - Neftçı Baku 1:1 - RELACJA
  • Wisła Płock - Rubin Kazań 0:0 - RELACJA
  • Wisła Płock - FK Radnički 2:2
  • Wisła Płock - Łudogorec Razgrad - 27 stycznia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie