Wisła Płock - Stal Mielec. Ostatni mecz w sezonie. Zakończymy go zwycięstwem?

Damian Kelman
Damian Kelman
Udostępnij:
Sezon 2021/22 PKO Ekstraklasy dobiega końca. Wisła Płock zakończy go na własnym obiekcie. Na stadion im. Kazimierza Górskiego przyjedzie Stal Mielec. Czego możemy się spodziewać w tym spotkaniu?

Zapraszamy na naszą relacje!

Końcówka zamazuje obraz

Pisząc o naszej sytuacji, w zasadzie powinniśmy przekleić treść sprzed meczu z Cracovią, chociaż nie byłoby to do końca uczciwe, bo Wisła dołożyła kolejny tragiczny mecz. Dobrą dyspozycję ostatni raz pokazaliśmy w spotkaniu z Wisłą Kraków i chyba w Krakowie właśnie ją zostawiliśmy, chociaż ostatnia wizyta w mieście Kraka i mecz z Cracovią pokazały, że uciekła ona gdzieś dalej. Maj nie jest szczęśliwym miesiącem dla kibiców niebiesko-biało-niebieskich. Trzy mecze, trzy porażki, zero strzelonych bramek i aż siedem straconych. Już na tym poziomie wygląda to bardzo źle, a jak dodamy do tego fakt, że w ostatnich dwóch spotkaniach oddaliśmy jeden celny strzał i była to próba Łukasza Sekulskiego z połowy boiska, to mamy tragiczny obraz dyspozycji Nafciarzy, a przecież w meczu z Bruk-Betem Termalicą również nie byliśmy dobrze dysponowani w ataku. Płocczanie nie tylko wpadli w jakiś niewyobrażalny dołek formy, a wręcz zakopali się w nim pod uszy wraz z rękoma i nie mają jak się odkopać. Czy to oznacza, że kibice powinni odpuścić ostatnie spotkanie w sezonie, bo przecież nie mamy szans na wygraną? Nic z tych rzeczy! Ta drużyna dostarczyła nam w tym sezonie bardzo dużo pozytywnych emocji, nie raz wznosząc się na niesamowite wyżyny i strzelając pstryczka w nos lepszym zespołom. Poza tym, ostatni mecz w batalii 2021/22 nie tylko powinien być pozytywnym stemplem całych rozgrywek, ale też zapowiedzią dobrego, które może nas czekać w następnej batalii i tyczy się to tak zawodników, jak i kibiców, a przecież wszyscy chcemy, by nasza twierdza stawiała fundamenty na nowo i była wypchana fanatykami.

Heroiczna walka z własnymi słabościami

Po rundzie jesiennej wydawało się, że Stal Mielec, mimo typowań wielu ekspertów sprzed sezonu, ma pewną pozycję w PKO Ekstraklasie na następny sezon, co było szczytem ich marzeń. Niestety, klub stracił kilku zawodników, w tym przede wszystkim Fabiana Piaseckiego, i zdecydowanie wpłynęło to na ich jakość, przez co z kolejki na kolejkę spadali w ligowej hierarchii. Nikt jednak w Mielcu nie chciał zakładać najczarniejszego scenariusza i, pomimo własnych licznych słabości i niedoskonałości, zawodnicy Adama Majewskiego robili co byli w stanie, by urywać punkty przeciwnikom. Rzadko kiedy zdarzało im się wyraźnie odstawać od przeciwników, ale jednak zdarzały się i takie mecze. Ostatecznie jednak, w bardzo dramatycznych okolicznościach, w minionej kolejce zapewnili sobie utrzymanie, zdobywając bramkę na wagę remisu ze Śląskiem Wrocław w piątej minucie doliczonego czasu gry. Jak się później okazało, nawet bez tego punktu byliby pewni gry w elicie w rozgrywkach 2022/23, bo Wisła Kraków przegrała z Radomiakiem Radom, ale jednak utrzymanie po swoim meczu musiało smakować dużo bardziej, tym bardziej, że mielczanie w tym roku wygrali tylko dwa mecze - z Wisłą Kraków i Legią Warszawa.

Zrewanżować się za jesień

Spotkanie kończące pierwszą rundę PKO Ekstraklasy w Mielcu było słabe w wykonaniu Nafciarzy. Chociaż zaczęliśmy nie najgorzej, z biegiem czasu prezentowaliśmy się coraz gorzej. Po około kwadransie gry zawrzało, bo płocczanie domagali się rzutu karnego. Sędzia jednak nie wskazał na wapno, ale zrobił to kilka chwil później pod naszą bramką. Grzegorz Tomasiewicz wykorzystał jedenastkę i gospodarze byli na prowadzeniu. Wisła nie miała pomysłu, jak się odgryźć przeciwnikom, a ich gra opierała się na długich zagraniach. Nie dało to nam zupełnie nic, a w dodatku, w doliczonym czasie gry, Mateusz Mak podwyższył prowadzenie Stali i do szatni schodziliśmy z dwubramkową stratą. Po przerwie, mozolnie, ale powoli zaczęliśmy atakować, tym bardziej po zmianach wwyjściowym składzie. Pozwoliło nam to zdobyć jednak tylko jedną bramkę i to dopiero w 89. minucie. Mecz zakończył się zatem naszą porażką 1:2. Czy odpłacimy się mielczanom i tym razem to my wyjdziemy zwycięsko? Patrząc na naszą obecną formę, trudno jest w to wierzyć, tym bardziej, że Stal będzie mogła zagrać całkowicie pozbawiona presji, a do tego naładowana dobrą końcówką meczu ze Śląskiem. Tak jak często byliśmy optymistami, tak teraz, niestety, nie będziemy. Stal wygra 2:1.

Wisła Płock - Stal Mielec. Transmisja

Spotkanie ostatniej, 34. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Płock - Stal Mielec odbędzie się w sobotę, 21 maja, o godzinie 17:30. Wszystkie mecze w tej kolejce zostaną rozegrane o tej samej porze. Jeśli nie zdecydujecie się wybrać na stadion, będziemy dla was prowadzić relację pisaną z tego widowiska, a transmisję w TV przeprowadzi stacja Canal+ Sport 3.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie